Tytuł: Potrzebujemy Twojej pomocy
|
Drogie Uczennice i Drodzy Uczniowie,
Chciałabym zacząć od prośby o pomoc. Ta prośba o pomoc jest o tyle nietypowa, że wiąże się z powstrzymywaniem. Zwykle, jak prosimy o pomoc, to wiąże się to z robieniem czegoś. To, czego uczy nas koronawirus, to powstrzymywania się. To jest bardzo ważna umiejętność, która świadczy o wysoko rozwiniętej inteligencji emocjonalnej. Zdolność do kontrolowania swoich reakcji wymaga praktyki. Lepszej okazji oby nie było 😉
Proszę Was o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Doszły mnie słuchy, że parki i lasy około miejskie są pełne ludzi. Do lasu można wyjść tylko wtedy, gdy ma się go na ogrodzonej na posesji. Nadal należy unikać miejsc, gdzie są inni ludzie. Na ten moment to także parki. Można wyjść na balkon lub patrzeć przez okno (jeśli się nie ma balkonu). Mamy bardzo dużo szczęścia, że mamy okna i dachy, które nas chronią. Wiem, że to może być wyzwanie. My ludzie tak samo, jak i inne zwierzęta, nie jesteśmy stworzeni do siedzenia w zamknięciu. I tylko jak specjaliści zatrzymają wirusa, to wrócimy do normalnego trybu życia. Teraz bardzo potrzebujemy, byście zachowywali się zgodnie z zasadami bezpieczeństwa na stan epidemii. Pomogę Wam to psychicznie przetrwać. Mi też będzie ciężko, ale postanowiłam pomóc wszystkim służbom poprzez ograniczanie ryzyka. Bardzo proszę Was także o zaangażowanie w powstrzymywanie się od wychodzenia z domu – na rower, na bieganie, na spacer. Można tylko na szybki spacer z psem i do sklepu (jeśli skończą się zapasy).I jeśli Was teraz nie widzę to wiem, że tam jesteście. I liczę na Was! Im szybciej się zmobilizujemy, tym szybciej wrócimy do szkoły. My dorośli bez Was tego nie zrobimy.
Moja druga prośba o pomoc także dotyczy powstrzymywania się. Tym razem od słów i zachowań, które mogą zranić innych – zwłaszcza w Internecie. Aby rozpoznać, czy to, co chcesz powiedzieć, może skrzywdzić, wyobraź sobie, że słyszy to rodzic i nauczyciel. Jeśli wiesz, że ich reakcja będzie negatywna, to powstrzymaj się i głęboko oddychaj. Licz oddechy tak długo, aż się wyciszysz i przejdzie Ci ochota na taki komentarz. W razie wątpliwości spytaj rodzica o opinię.
Moja trzecia prośba jak już się domyślasz, też dotyczy powstrzymywania się w Internecie: nie ujawniaj swoich prawdziwych danych w Internecie zdjęcie możesz opublikować dopiero wtedy, gdy wszystkie osoby na nim oraz ich rodzice wyrażą zgodę. Bezpieczniej jednak jest nie wrzucać zdjęć osób. Nie wchodź na nieznane strony, nie klikaj w linki od nieznajomych osób. Hakerzy tylko na to czekają. nie pobieraj i nie zmieniaj czyichś zdjęć. Coś, co Tobie wydaje się zabawne, dla innych może bardzo źle się skończyć. Pamiętaj, że stosowanie cyber przemocy podlega konsekwencjom prawnym.
W czasie wolnym po lekcjach obejrzyj film dla dzieci LINK DO FILMU dla młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę LINK DO FILMU
A w czasie przerwy od nauki wyjrzyj przez okno i sprawdź, czy widać ptaki. Może je słyszysz? U mnie zwykle lata dużo jaskółek. Dziś ich nie ma. Ale to że ich nie widać, nie znaczy, że ich nie ma. To tak, jak z koronawirusem! Tu taka ściągawka z głosów ptaków. Może uda Ci się narysować to, co niewidoczne 🙂 https://www.glosy-ptakow.pl/
A no i na sam koniec.. te okna. Wiesz, jak się myje okna? To wcale nie takie proste. U mnie zawsze zostają smugi. I to jest ok, nie musi być idealnie.
Byleby było widać ptaki 🙂
Szanowni Państwo,
W związku z przejściem szkoły w tryb online zamieszczam rekomendacje dotyczące zdrowia psychicznego. To nietypowa sytuacja dla Państwa i dzieci. Zachowanie spokoju będzie miało duży wpływ na odporność zarówno psychiczną jak i fizyczną. Oczywiście, różnimy się między sobą i różnią się też nasze dzieci. Są takie (i mam nadzieję, że jest ich większość), które w obecnej sytuacji czują pewne podekscytowanie, ciekawość, a nawet radość (no w końcu nie trzeba chodzić do szkoły i tyle nowych ciekawych rzeczy dzieje się wokół). Są jednak i takie, które z dużym niepokojem i lękiem stale sprawdzają portale informacyjne, dopytują dorosłych, poszukują informacji o zagrożeniu. Jeszcze inne, mówią: dość! – już nie mogą oglądać, słuchać, czytać i rozmawiać na temat zagrożenia koronawirusem. Wszystkie, nawet te szczęśliwe, z różnym natężeniem i częstotliwością odczuwają nieprzyjemne uczucia. Boją się….. Ten strach, zupełnie zrozumiały w obecnej sytuacji, wymaga zaopiekowania przez nas dorosłych!
Udostępniam kilka ogólnych wskazówek profilaktyki zdrowia psychicznego
1. OBSERWUJMY – siebie i nasze dzieci. Nie tylko pod kątem infekcji, ale i tego jak emocjonalnie radzimy sobie z otaczającą rzeczywistością. Jakie jest nasze dziecko? Jak reaguje na tę sytuację, jak reaguje na nas? Czy dopytuje? Czy unika rozmów? Czy sądzi, że musi nas chronić i robi dobrą minę do złej gry? Czy może (przynajmniej na razie) wygląda na to, że sytuacja go nie przeciążą? A jak my się zachowujemy? Czy epidemia, zagrożenie jest stale obecne w naszych rozmowach? Czy nieustannie sprawdzam wiadomości? Czy może unikam tematu i nie chcemy o tym rozmawiać? Jak nasza postawa działa na syna czy córkę?
2. BĄDŹMY GOTOWI DO ROZMOWY – przygotujmy sobie zestaw 3-4 rzetelnych faktów, którymi możemy się z naszym dzieckiem podzielić. Czasem trzeba będzie powtórzyć je wielokrotnie – dzieci lubią upewniać się, że nie ściemniamy i wiemy, co mówimy. Bądźmy gotowi na konfrontację z fakenewsami (Tato, a Marcin powiedział…). Nie warto jednak przekazywać dzieciom niesprawdzonych treści, niezliczonych supertajnych informacji, czy dramatycznych nowin (np. Jest kolejna ofiara!). Bądźmy w tych rozmowach spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteśmy kłębkiem nerwów i mimo szczerych chęci nie udaje się nam zachować spokoju, zastanówmy się, kto z naszego otoczenia mógłby taką rozmowę przeprowadzić? Może wujek ratownik, pielęgniarz, ciocia lekarka czy nauczycielka biologii? Ustalmy z nimi wcześniej, czego potrzebujemy i jak chcielibyśmy, aby taka rozmowa wyglądała. Fajnie jeśli jest to bliska dla naszego dziecka osoba, do której ma zaufanie, którą lubi. Naprawdę psycholog jest ostatnią osobą w tej kolejce! Wizyta u specjalisty może tylko nasilić różne lęki!
3. MÓWMY SZCZERZE NIE WIEM – ile to będzie trwało?, czy wszyscy zachorujemy? Kto pierwszy umrze z naszej rodziny? Takie pytania mogą szokować, złościć. Po pierwsze, zachęcam do tego by cieszyć się, że dzieci traktują nas jako ważne źródło informacji, mają do nas zaufanie. Czasem możemy ostudzić różne niepokoje, jednak na niektóre pytania nie znamy przecież odpowiedzi (nikt z nas nie wie, ile będzie trwała ta sytuacja). I o tej swojej niewiedzy warto szczerze mówić. Choć część rodziców/nauczycieli/opiekunów się tego obawia, ta szczerość buduje zaufanie!
4. ROZMAWIAJMY JAK RADZIĆ SOBIE Z LĘKIEM – to bardzo ważna wiedza! Opowiedzmy dzieciom, co my robimy, żeby trudne myśli nie zapanowały niepodzielnie w naszej głowie (czytanie książek, oglądanie komedii, gry). Pytajmy, co im pomaga? – dzieci są w tym bardzo kreatywne i mogą nas zaskoczyć super pomysłami z których i my możemy korzystać. Sprawdzimy też, czego potrzebują w tej sytuacji. Zastanówmy się, co możemy wspólnie robić, aby zachować dobry nastrój. Umówmy się na jakiś kod -sygnał, kiedy ktoś z członków rodziny poczuje, że ten smutek go dopada. Ustalmy, kiedy potrzebujemy samotności, a kiedy towarzystwa innych ludzi. Szczerze rozmawiajmy o tym, że i my dorośli przeżywamy trudne emocje ale znamy sposoby, aby z nimi sobie radzić! W tych rozmowach ważne jest zachęcanie do tropienia lęków niewypowiedzianych – czasem to co dzieci mają w głowie jest duuużo straszniejsze od rzeczywistości! Kiedy taki lęk ujrzy światło dzienne, traci na swojej mocy no i można się nim zaopiekować (to trochę jak z koszmarami sennymi). Jeśli to jest możliwe, dajmy dziecku czas na płacz, złość i inne trudne emocje.
5. WSKAZUJMY NA CZASOWOŚĆ PEWNYCH OGRANICZEŃ CZY ROZWIĄZAŃ – szczególnie dla nastolatków, obecna sytuacja może być bardzo trudna. Mogą mieć poczucie zamachu na ich podstawowe prawa i ograniczanie wolności. Rozmawiajmy z nimi o tym. Pokazujmy terminowość tych rozwiązań i to, czemu one mają służyć.
6. BĄDŹMY ODPOWIEDZIALNI – ta sytuacja może być świetną lekcją empatii, wrażliwości i właśnie odpowiedzialności za wspólnotę: rodzinna, klasową sąsiedzką….Nasze zachowania przecież przekładają się
bezpośrednio na rozprzestrzenianie wirusa, a więc na życie i zdrowie innych ludzi. Rozmawiajmy o tym z naszymi dziećmi!
7. NIE OSZUKUJMY – starajmy się być spokojni – nie panikujmy. Jednak kiedy rozmawiamy o rzeczach trudnych, ulegamy emocjom a przyłapuje nas na tym młody człowiek i zadaje pytanie, co się stało? To nie odpowiadajmy NIC! Takie ucinanie rozmowy, tworzenie tajemnic, jest pożywką do karmienia lęków. Ochłońmy i nawet jeśli nie od razu, wyjaśnimy dziecku, (czasem wystarczy ogólnie: np. …ta stała obecność informacji o wirusie mnie złości, martwi czy niepokoi.) co się stało, czego było świadkiem.
8. ZADBAJMY O POTRZEBY DZIECI – tak jak my potrzebujemy porozmawiać z bliskimi, koleżanką czy kolegą, nasze dzieci również tego kontaktu potrzebują! Zadbajmy o to! Rówieśnicy są strasznie ważni! Pamiętajmy o nowych technologiach – to dobry moment, żeby z nich również korzystać.
9. UCZMY SIĘ RAZEM ZDROWYCH NAWYKÓW i bądźmy wzorem do naśladowania. Pokażmy i przećwiczmy, jak myć ręce, jak zasłaniać usta, jak dbać o wypoczynek, odpowiedni sen i dobry nastrój. Rozmawiajmy o tym co trudne, o potknięciach i zagrożeniach i co z nimi robić.
10. ZADBAJMY O INNYCH – a może w tej trudnej sytuacji spróbujemy zająć się czymś użytecznym? Może razem z dzieckiem wesprzemy słabszych, którzy potrzebują naszej pomocy (wejdźcie na fan page POMAGAMY SOBIE)
UNIKAJMY: Słuchania własnych lęków! To nie są najlepsi doradcy! Pewnie nie da się tego zupełnie uniknąć, ale przynajmniej ważnych decyzji nie podejmujmy pod wpływem silnych emocji. One na ogół utrudniają nam dostęp do racjonalnego działania. We mgle emocjonalnej trudno bezpiecznie wylądować. Utożsamiania własnych emocji z emocjami syna czy córki. Dzieci są odrębnymi istotami! Mogą się wprawdzie zachowywać dokładnie jak my, ale powód tego zachowania czy emocja, która za tym stoi, może być już zupełnie inna ! (Np. płakać można nie tylko ze smutku, ale i z radości, wzruszenia czy alergii w końcu – a to cały czas ten sam płacz). Bądźmy więc wrażliwi na ich odrębność i nie zakładajmy z góry tej emocjonalnej syntonii Zmuszania dziecka do opowiadania o tym co czuje w tej trudnej sytuacji. To wprawdzie dla nas ważna wiedza, ale nie zawsze i nie dla każdego dostępna. Jeśli dziecko stawia opór – nie zmuszamy! Przypominamy, że jesteśmy, że jesteśmy na tę rozmowę gotowi, ale czekamy na jego sygnał. Możemy też dopytać, czy jest coś, co ułatwiłoby taką rozmowę. Mówienia: Wszystko będzie OK. jeśli sami w to nie wierzymy! Sugerowania, co dziecko powinno czuć w podobnej sytuacji. Składania obietnic, których nie można dotrzymać.
KIEDY NIEPOKOIĆ SIĘ O DZIECKO? Kiedy nasze dziecko: często przeżywa uczucie lęku, boi się rzeczy, które do tej pory nie budziły niepokoju, skarży się na ból głowy i dolegliwości ze strony żołądka, czasem przechodzące w rozwolnienie, wymioty, zawroty głowy i omdlenia, kołatania serca, nadmiernego pocenie lub inne objawy somatyczne, jest apatyczne, osowiałe, nie może zasnąć, ze snu budzą go koszmary, zgrzyta zębami, co może świadczyć o silnym napięciu mięśniowym w okolicach żuchwy, łatwo przechodzi w skrajne emocje – od śmiechu do płaczu, łatwo się męczy, nie ma apetytu lub ma wzmożony apetyt jak nigdy wcześniej, a wymienione objawy nie zaczynają się zmniejszać, a wręcz nabierają na sile i wyraźnie utrudniają dziecku codzienne życie – Twoje dziecko i Ty potrzebujecie profesjonalnej pomocy psychologicznej. I na zakończenie, ku pokrzepieniu serc! Nawet najtrudniejsza sytuacja, może dodać nam i naszym dzieciom skrzydeł. Dzieje się tak wtedy, kiedy będąc w trudnej sytuacji doświadczamy (MY I ONE) wsparcia od innych, kiedy mimo trudnych doświadczeń mamy wpływ na różne obszary własnego życia, nawet z pozoru błahe (to nadal ja decyduję, co zjem na śniadanie) i w końcu mam poczucie, że mimo trudności radze sobie z życiem! Silniejsi będziemy też wtedy, kiedy dbamy o innych!
FAKTY O KORONAWIRUSIE:
- Wiemy, że należy bezwzględnie myć ręce;
zwłaszcza po dotknięciu innych osób oraz często dotykanych przedmiotów znajdujących się w miejscach publicznych.
- Wiemy, że bezwzględnie nie należy dotykać nieumytymi dłońmi oczu, nosa i ust.
- Wiemy, że należy bezwzględnie kichać i kaszleć
w chusteczkę jednorazową (którą od razu wyrzucamy) lub w zgięcie łokciowe.
- Wiemy, że należy bezwzględnie pozostać w domu,
jeżeli czujemy się chorzy.
- W przypadku wysokiej gorączki, kaszlu i trudności
w oddychaniu należy natychmiast skontaktować się z infolinią 800-190-590
- Warto unikać zgromadzeń i miejsc publicznych.
- Warto ograniczyć teraz podróżowanie transportem publicznym.
Tytuł: Granice
Szanowni Rodzice, Dzisiejszy dzień chciałabym, byście zadedykowali uszczelnianiu granic psychologicznych. Poza granicami zewnętrznymi, państwa, mamy też granice wewnętrzne. Dzieci potrzebują zdrowych granic. Dzięki temu czują się bezpiecznie. Wiedzą, że rodzice ochronią ich przed zagrożeniem. Granice psychologiczne chronią dziecko przed nadmiarem informacji, z którymi nie są w stanie sobie poradzić. Oczywiście w sytuacji zagrożenia dziecko będzie próbowało sobie poradzić, bo chce przetrwać. Natomiast dziecięce sposoby prowadzą tylko do zaburzenia dziecka, jak i całej rodziny. Nazywamy to parentyfikacją (link do artykułu) Dzieci potrzebują granic od dorosłych niezależnie od stanu zagrożenia. Mam nadzieję, że w obecnej sytuacji jest to dla Państwa bardziej wyraźne.
1. Bardzo proszę upewnić się, że dzieci nie mają dostępu do Państwa koncie na Librusie. Proszę zmienić hasło, a dziecko niech się loguje na swoje konto. Dostaniecie Państwo maile, które mogą być wysłane do dzieci. Natomiast dzieci nie powinny czytać tego, co Państwo dostaniecie.
2. Proszę pilnować się z tematami, które poruszacie przy dzieciach. Dzieci nie powinny słuchać o Państwa problemach, obawach. Dziecko nie może być Państwa wsparciem. Proszę na czas takich rozmów wyjść do innego pomieszczenia. Proszę szukać wsparcia u rodziny, innych dorosłych. Jako grupa psychoterapeutów organizujemy się, by bezpłatnie udzielać wsparcia interwencyjnego. Jak tylko strona będzie gotowa, prześlemy ją Państwu.
3. Proszę ograniczyć oglądanie informacji do 1 dziennie i najlepiej ze stron rządowych. Śledzenie na bieżąco wydarzeń nasila lęk. Jedyne co możemy teraz robić to przestrzegać zasad bezpieczeństwa i zadbać o siebie. Będziemy Państwu podpowiadać, jak to robić. Umysł nie odróżnia rzeczywistości od fikcji. Namolne oglądanie wiadomości jest odbierane przez umysł, jako dużo większe zagrożenie. Przez to wysyła za dużo adrenaliny i kortyzolu do organizmu. Proszę też zadbać, by dzieci miały mocno ograniczony dostęp do wiadomości.
Zadaniem rodzica jest umożliwiać rozwój i chronić przed niebezpieczeństwem. Będziemy Państwu w tym pomagać. Proszę o wprowadzenie zakazu wychodzenia z domu. To może wzbudzić złość, frustrację. Podpowiemy jak radzić sobie z trudnymi emocjami dziecka.
Strategia pracy z dziećmi zawiera 4 aspekty i zachęcamy Państwa do kontynuowania w domu: – nazywanie tego, co może przeżywać dziecko i jak może sobie z tym poradzić – uczulanie na kwestie związane z bezpieczeństwem – przekierowywanie myśli na zajęcia kreatywne (uruchamiamy prawą półkulę – kreatywność, ekspresja emocji, sztuka, ruch – to obniża poziom lęku; nadmierne analizowanie i planowanie nasila lęk) – sugerowanie małych aktywności, które są pożyteczne. Możliwość pomagania daje poczucie wpływu. Proszę prosić dzieci o pomoc w domowych obowiązkach i je za to chwalić!!
Jeśli ktoś z Państwa czuje, że chce sam/a pomagać, to zasada skuteczności sugeruje pomoc sąsiedzką. Czyli najbliższy blok, ulica. Proszę pomyśleć, czy w okolicy mieszka osoba starsza, przewlekle chora, niepełnosprawna, samodzielny rodzic. To są osoby, którym teraz jest super ciężko. Przypominam także, że jeśli słyszycie Państwo krzyki za ścianą lub macie podejrzenie przemocy w rodzinie, to naszym moralnym i prawnym obowiązkiem jest reagować (nie trzeba iść osobiście, wystarczy zadzwonić na policję). Przemoc domowa ma bardzo wysoki wskaźnik śmiertelności w Polsce. Im wcześniej będziemy reagować, tym większe szanse na zatrzymanie i tego 'wirusa’.
Szanowni Państwo, proszę być dobrej myśli i wykorzystać ten czas na budowanie więzi rodzinnych. Dzieci są w Was wpatrzone. To, co robicie ma znaczenie. LINK DO FILMU O WPŁYWIE RELACJI Z RODZICEM NA DZIECKO
|